Najświeższym doniesieniem dotyczącym uchylania tajemnicy bankowej przez szwajcarskich finansistów jest sprawa żądania postawionego przez amerykański departament sprawiedliwości bankowi UBS. Chodziło o przekazanie ok. 300 nazwisk amerykańskich obywateli posiadających w tym banku tajne konta i unikających w ten sposób płacenia podatków w USA. UBS w lutym 2009 r. przystał na ugodę unikając pozwu sądowego i oskarżenia karnego (co prawdopodobnie wyeliminowałoby ten bank z amerykańskiego rynku). Kilka dni po zawarciu ugody Komisja Europejska ogłosiła, że oczekuje, iż podobne monity ze strony krajów UE Szwajcarzy potraktują analogicznie jak „prośbę” USA.
Szwajcaria dała jednak jasno do zrozumienia, iż nie zamierza łatwo oddawać pola i że nie obawia się zmasowanych nacisków, gdyż podobne i bezowocne próby były już czynione w przeszłości. Nie oznacza to naturalnie braku współpracy strony szwajcarskiej w ewidentnie uzasadnionych przypadkach. Naruszenie tajemnicy bankowej w Szwajcarii jest przestępstwem ściganym z urzędu, nawet gdy nie zostało popełnione umyślnie. Taka surowość może się wydawać nadmierna, należy jednak wziąć pod uwagę to, że dochody generowane przez system bankowy są dla Szwajcarii sprawą wagi państwowej.
Dlatego tajemnica bankowa jest w tym kraju traktowana z taką gorliwością. Dla porównania w USA głównym celem prawa bankowego jest nie tyle ochrona klientów banków, ile zapewnienie organom ścigania możliwości sprawnego działania w sprawach dotyczących przestępstw podatkowych.